KONSULTANCI
  • JEREMIE2 tel: 42 664 3 043
  • Konsultanttel.: 42 208 9 311
WIĘCEJ
Młodzi chcą mieć własne firmy
2009-05-22

Dawno nie było tak dużego zainteresowania zakładaniem własnych firm. Każdego dnia w Łódzkiem rejestruje się około 50 nowych biznesów.

Firmy zakładają przede wszystkim młodzi i wykształceni. Oni mają dziś kłopoty ze znalezieniem stałej pracy. Mają wymagania płacowe, a brak im doświadczenia zawodowego. – Nawet na studiach słyszymy, że będzie ciężko, szczególnie w kryzysie, bo nasz kierunek nie odpowiada aktualnym potrzebom rynku – mówi Malwina Kozakiewicz, studentka piątego roku pedagogiki na Uniwersytecie Łódzkim. – Dla mnie i wielu moich znajomych jest to mobilizacja do zakładania własnych firm.
– Wielu młodych wraca też z zagranicy – dodaje Robert Jakubowski, pełniący obowiązki dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi.
W całym 2007 roku zgłosiło się 40 emigrantów, w 2008 roku – 350, a tylko w pierwszym kwartale tego roku już ponad 260. Mają oszczędności, myślą więc o założeniu własnej firmy.
Tym bardziej, że dziś na wsparcie samozatrudnienia przeznaczonych jest wiele milionów. Pieniądze pochodzą z dwóch źródeł. Ze środków Funduszu Pracy można otrzymać 18,5 tys. zł, a z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki nawet do 40 tys. zł. – Zainteresowanie dotacjami jest ogromne – mówi Błażej Moder, prezes Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Ta miała do rozdania 60 dotacji. Zgłosiło się 1,5 tysiąca chętnych.
Nic więc dziwnego, że w Urzędzie Statystycznym w Łodzi każdego dnia rejestruje się średnio 50 firm. Oczywiście, w tym samym czasie część upada, ale tak wielki boom na zakładaniem biznesu to nowość. – Własna firma to niezależność – uzasadnia Malwina Kozakiewicz. Podczas studiów pracowała jako przedstawiciel handlowy i instruktorka tańca. Szczególnie lubiła to ostatnie zajęcie. Otworzyła więc Ladies Academy, czyli Akademię dla Pań, w której będą kursy tańca, warsztaty rozwoju osobistego i duchowego. W planach jest wykonywanie makijażu i fryzur, bo przemiana pań będzie nie tylko wewnętrzna, ale i zewnętrzna. – Kobiety lubią spędzać czas ze sobą – uważa Joanna Januszkiewicz, prowadząca warsztaty w Akademii. – Mogą się rozluźnić, nie martwią się o rozmazany makijaż. To ich czas.
Malwina znalazła salę przy ul. Gdańskiej. Dość duża, a jednocześnie bardzo przytulna. Nie wymagała wielkiego remontu, choć trzeba było dokupić wielkie lustra i ratanowe parawany. Za wynajem płaci ok. 5 tysięcy zł miesięcznie. Jak na razie tyle nie zarabia. – Mamy chętnych na kursy salsy i pierwsze warsztaty, ale na razie dokładamy do interesu – przyznają dziewczyny. Wiedzą, że nie łatwy będzie okres wakacji. – Mamy czas, by się rozpromować. I pełną parą wystartować od września – zakładają.
Liczą też na pomoc z Unii Europejskiej. Z Funduszu Pracy pieniędzy nie dostaną. To pomoc dla bezrobotnych chcących zakładać własne firmy, a student zarejestrować się w urzędzie nie może. – Będziemy szukać wśród projektów unijnych – mówi Malwina.
Tu na pomoc w Łódzkiem może liczyć kilka tysięcy nowych firm. – Będą kolejne projekty, najbliższy ruszy już jesienią. A finansowanie potrwa do 2013 roku – wyjaśnia Krzysztof Kałużny z ŁARR.

Doradztwo w zakresie uzyskania wsparcia finansowego oraz asysta w rozpoczęciu działalności gospodarczej
Dotacje unijne dla przedsiębiorców na badania i rozwój, nowe inwestycje oraz wspieranie polskiego eksportu.
Wsparcie dla Jednostek Samorządu Terytorialnego w zakresie przygotowania strategii rozwoju oraz promocji. Organizacja misji gospodarczych oraz doradztwo biznesowe.
Preferencyjne pożyczki oraz poręczenia dla MŚP, przeznaczone na finansowanie planowanych wydatków inwestycyjnych na terenie woj. łódzkiego.