KONSULTANCI
  • JEREMIE2 tel: 42 664 3 043
  • Konsultanttel.: 42 208 9 311
WIĘCEJ
Powstaje siłownia zasilana mięśniami ćwiczących
2009-11-06

Studenci Politechniki Łódzkiej budują niezwykłą siłownię. Działać będzie na prąd pochodzący z pracy ludzkich mięśni. Jeden ćwiczący na rowerku zasili piętnaście energooszczędnych żarówek

Artur Pacałujko, Adam Pirek i Witold Bielak uczą się mechatroniki w Centrum Kształcenia Międzynarodowego PŁ. Ostatni rok spędzili w Anglii, na stypendium Socrates. Tam musieli stworzyć inżynierski projekt. – Wymyśliliśmy ekosiłownię – opowiadają. Często ćwiczą. I właśnie kiedyś, gdy byli już bardzo zmęczeni i spoceni, pomyśleli: „szkoda, że tyle energii idzie w piach”. Tak powstał projekt siłowni napędzanej ludzkimi mięśniami.
Zgłosili swój pomysł na międzynarodowy konkurs związany z klimatem i ochroną środowiska. Zajęli drugie miejsce, zostali zaproszeni na konferencję i wystawę prac do Danii. – I tam wiele osób pytało, gdzie taka siłownia działa – wspominają. Postanowili pomysł wprowadzić w życie. Podczas zajęć na PŁ zbudowali rower, który produkuje prąd. – Będziemy mieć w siłowni dziesięć takich urządzeń oraz kilka ergonometrów wioślarskich – zdradzają.

To wystarczy, by światło, telewizor i sprzęt audio zasilane były ludzkimi mięśniami. Jeden ćwiczący na rowerku „zapali” piętnaście energooszczędnych żarówek. – Gdy ćwiczących będzie wielu, powstanie nadmiar energii, którą chcemy sprzedawać do elektrowni – dodają.
Na Zachodzie to powszechne, że wytwórca prądu może sprzedawać go do operatora. W Polsce też tak będzie. W otwarciu siłowni może pomóc kolejny konkurs – „Innowatorzy 2009” – organizowany przez Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości. Łodzianie mają duże szanse zdobyć w nim od 50 do 200 tysięcy euro. – Po wykonaniu prototypu chcielibyśmy nie tylko wystartować ze swoją siłownią, ale także zarabiać na produkcji takiego sprzętu dla innych centrów sportu – planują.
Jak na razie bardzo dobrze godzą studia i rozkręcanie własnej firmy EkoGym.

– Jeśli nie teraz, to kiedy? – pyta inny młody biznesmen Igor Szlaski z II roku ekonomii na Uniwersytecie Łódzkim. Od dwóch miesięcy jest właścicielem fotolaboratorium Prelum Prime. O własnym biznesie myślał od dawna. Już jako licealista zdobywał doświadczenie w drukarni ojca. Na pomysł na własną firmę wpadł podczas letniej szkoły w Stanach Zjednoczonych, gdzie oglądał wiele fotoalbumów.
Igor zauważa, że coraz więcej bardzo młodych zakłada dziś własne firmy. – To głównie studenci ostatnich lat, którzy uznali, że rynek pracy nie ma dla nich atrakcyjnych ofert, lub ci, którzy widzą możliwości zdobycia unijnych dotacji – mówi Ewa Postolska, dyrektorka Akceleratora Technologii Uniwersytetu Łódzkiego.
Igor z otwarciem firmy może jeszcze by poczekał, gdyby nie szansa na otrzymanie 40 tys. zł dotacji w projekcie Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego. – Udało się! – cieszy się.
Dorota Kempko w grudniu broni dyplom w łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie studiuje projektowanie biżuterii. To jej pasja od lat. W ósmej klasie podstawówki pojechała odwiedzić znajomych w Berlinie. Przyjaciółka rodziny pokazała dziewczynie własnoręcznie robione bransoletki z koralików. Zachwyciły ją. Odkryła też, że z projektowania biżuterii można żyć. Na początek potrzebowała jednak ponad 30 tys. zł na sprzęt jubilerski i materiały do produkcji biżuterii. Wzięła udział w konkursie ŁARR i wygrała. Swą biżuterię wykonuje m.in. z płyty pleksi, nadrukowanego papieru, płatków złota. Przedwczoraj sprzedała przez internet pierwszy naszyjnik. Wykonany ze szlifowanego koła z niesymetrycznie zamocowanym brązowym kwiatem z jedwabiu, ozdobiony kryształkiem Swarovskiego osiągnął cenę 78 zł. Dorota pracuje we własnym mieszkaniu, a głośniejsze prace jubilerskie wykonuje w garażu rodziców. Po obronie dyplomu chce wynająć lokal. – Potrzebuję większej przestrzeni, atelier z prawdziwego zdarzenia, w którym mogłabym prezentować biżuterię – mówi. – Dam radę to wszystko zrobić. Gdy otwierałam firmę, z nogą w gipsie załatwiałam formalności, zaliczałam praktyki w firmie jubilerskiej, a dwie godziny po zdjęciu gipsu wzięłam udział w sesji zdjęciowej do mojej strony internetowej.
Mówiąc to, chce zachęcić też innych młodych do zakładania firm.

 – Wiele unijnych projektów jest otwartych dla studentów. Kolejna szansa na zdobycie dotacji w konkursach Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego będzie już w styczniu – mówi Błażej Moder, prezes ŁARR.

Doradztwo w zakresie uzyskania wsparcia finansowego oraz asysta w rozpoczęciu działalności gospodarczej
Dotacje unijne dla przedsiębiorców na badania i rozwój, nowe inwestycje oraz wspieranie polskiego eksportu.
Wsparcie dla Jednostek Samorządu Terytorialnego w zakresie przygotowania strategii rozwoju oraz promocji. Organizacja misji gospodarczych oraz doradztwo biznesowe.
Preferencyjne pożyczki oraz poręczenia dla MŚP, przeznaczone na finansowanie planowanych wydatków inwestycyjnych na terenie woj. łódzkiego.